Przepisy wegańskie na każdą kieszeń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lutego 2013

Yerba mate w trzech odsłonach


Każdy z nas ma ulubiony napój, który z rana stawia go na nogi. Ja długo szukałam czegoś odpowiedniego dla siebie. Nie odczuwam pobudzającego działania zielonej herbaty (jak niektórzy). Tradycyjna sypana kawa wzmaga u mnie ból głowy oraz nudności. Energy drinki przemilczę. Na szczęście (dla mnie) jest jeszcze yerba mate.
Jako pragmatyk nie rozmieniam się na dobre uzupełniając swoje zapasy. Zamawiam raz na kilka miesięcy zestaw 5 kg. Zwykle jest to mate klasyczna, czasem mocna. Jako, że wszystko w nadmiarze się nudzi, a rzeczy sztucznie aromatyzowanych unikam jak ognia, staram się sama "podkręcać" smak zielonego złota Indian.

Opcja pierwsza: yerba mate z suszoną miętą
Mój idealny stosunek ostrokrzewu paragwajskiego do mięty wynosi 2:1. Dla nałogowych smakoszy mate, którzy trzymają się ściśle receptury (3/4 suszu w naczyniu) napój może okazać się za słaby. Ja jednak lubię czasem odstąpić od tej reguły dla tego orzeźwiającego połączenia. Tym bardziej, że yerbe traktuję często jako zastępnik zwykłej herbaty lub soku.

* Odradzam eksperymentowania z miętą w torebkach. Najlepiej poszukać sklepu zielarskiego lub skorzystać z uprzejmości bliskiej osoby, która latem gości mięte w swym ogródku;)

Opcja druga: yerba mate z hibiskusem
Do suszu dodajemy ok. 2 łyżek hibiskusa i odrobinę czegoś słodkiego ( stewi, ksylitolu, cukru) dla przełamania kwaskowatości. Wiem, że dla wielu osób słodzenie mate nawet najmniejszą ilością cukru to profanacja, w tym wypadku jest to jednak rzecz absolutnie niezbędna.

Opcja trzecia: yerba mate cynamonowa
Do naczynia wsypujemy susz, dodajemy syropu daktylowo-cynamonowego i zalewamy wodą. (Ilość syropu zależy oczywiście od indywidualnych upodobań, dlatego początkowo będziemy zmuszeni sami poeksperymentować w celu odnalezienia idealnych dla siebie proporcji)

Syrop daktylowo-cynamonowy

Składniki:
Woda (350 ml)
Daktyle (sztuk 30)
Cynamon (4 łyżeczki)
Imbir (2 łyżeczki)
Goździki (6 sztuk)
Kardamon (1,5 łyżeczki)
Pieprz cayenne (1 łyżeczka)

Wykonanie:
Daktyle z przyprawami rozgotowujemy w 100 ml wody. Blendujemy, dodajemy resztę wody i gotujemy na wolnym ogniu około 5 minut. Całość przelewamy do szklanego naczynia, czekamy aż ostygnie i wkładamy do lodówki.

* Kiedy przychodzą zmarznięta do domu lubię rozgrzać się 2 łyżkami syropu zalanego wrzątkiem.


wtorek, 12 lutego 2013

Pomarańczowy szejk na bazie karkade


Szczęśliwy to człowiek, który ma możliwość rozpocząć swój dzień od szejka. Żadne tam owsianki, jaglanki, humusy nie umywają się do tego cudownego napoju. Niestety póki co bez szaleństw, wszak w portfelu mam zaledwie kilkanaście złotych jak na studenta przystało;)


Składniki:
Pomarańcze (2 sztuki)
Hibiskus (2 łyżki)
Imbir (szczypta)

Wykonanie
Listki hibiskusa zalewamy szklanką zimnej wody i wstawiamy na kilka godzin do lodówki (ja zrobiłam to wieczorem, dzięki czemu rano mogłam się już cieszyć intensywnym, aromatycznym "naparem"). Zimne karkade wlewamy do kielicha, dodajmy pomarańcze, imbir i blendujemy. Kto chce i potrzebuje może sobie dosłodzić według uznania.

soki, musy, szejki - zimową porąOrganizator: Katarzyna