Przepisy wegańskie na każdą kieszeń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chłodnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chłodnik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

Chłodnik coco rizo wg Jurka Scotta

Jurek Scott  "Jedz i biegaj

O książce słyszałam już dawno, ale powstrzymywałam się z zakupem, ponieważ wierzyłam, że jak poczekam, uda mi się ją zdobyć mniejszym nakładem finansowym (wypożyczając z biblioteki, zasysając z sieci lub też kupując ją w formie elektronicznej – co najbardziej by mi odpowiadało). Czas mijał, żadna z powyższych opcji nie była dostępna, a moja cierpliwość zaczynała się kończyć. Tak o to trafiłam do księgarni. O kupnie przesądziła myśl, że mam w pobliżu osobę z którą mogłabym się publikacją Scotta podzielić. Bez niej pewnie nie zdecydowałabym się na zakup książki w tradycyjnym, papierowym wydaniu. 
Nie jest to pozycja tylko dla biegaczy i wegan, jest to historia absolutnie dla wszystkim. Sama czytałam ją raczej jako opowieść o pasji, o tym jak ważne jest by odnaleźć w życiu "swojego konika" który nada naszemu życiu sens. Dla Jurka są nim biegi długodystansowe, ale dla Ciebie może być coś zupełnie innego, najważniejsze to robić swoje i po swojemu, nie oglądając się na innych. Dlatego jak ognia powinniśmy wystrzegać się ludzi nie pozwalających nam rozwinąć skrzydeł, którzy widząc nas "gotowych do startu" starają się ze wszystkich sił zatrzymać w miejscu. 
Każdy rozdział książki zakończony jest wskazówką dla biegaczy oraz przepisem – mnie oczywiście najbardziej interesowało to drugie. Szczególnie trzy potrawy wpadły mi w oko: chłodnic coco rizo, pudding z szałwią i chlebem świętojańskim oraz burgery z soczewicą i pieczarkami. 

Na pierwszy ogień poszedł chłodnik coco rizo 

Składniki:
Ryż (1 szklanka ugotowanych ziaren, najlepiej brązowy)
Mleczko kokosowe (pół szklanki)
Woda (4 szklanki)
Syrop z agawy (2 łyżki)
Sól morska (pół łyżeczki)
Ekstrakt kokosowy (pół łyżeczki – ja pominęłam)
Nasiona szałwii hiszpańskiej (2 łyżki)

Wykonanie:
Wszystkie składniki poza szałwią blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Dodajemy szałwię i całość dokładnie wstrząsamy. Napój można przelać do butelki po wodzie – sprawdza się doskonale przed, w trakcie i po treningu. Najlepiej spożyć kilka godzin po przygotowaniu, kiedy nasiona wytworzą wystarczająco dużo "pianko-galaretki".




Poznałem ten przepis podczas kulinarnej podróży po Włoszech [...] Napój okazał się nieoceniony podczas przygotowań do Spartathlonu i w czasie samego biegu. Mleko ryżowe chłodzi i świetnie smakuje, czego się często nie docenia [...] Mleko kokosowe zapewnia ciekawy posmak, również chłodzi organizm, a także jest źródłem energii. Szałwia hiszpańska uzupełnia smak napoju, nadaje mu odpowiednią konsystencję i dostarcza lekkostrawne białko. Gęsty, niemal żelatynowy napój bez trudu przełknie nawet najbardziej wysuszone gardło.
J. Scott, Jedz i biegaj. Niezwykła podróż do świata ultramaratonów i zdrowego odżywiania, Łódź 2012, s. 147.



* W lodówce czeka już masa na dzisiejszy obiad - burgery Scotta,  które wkrótce pojawią się na blogu;)